|
„Tajemnica Sekretnych Drzwi…”
Ludzie w każdym wieku i w każdym miejscu na kuli ziemskiej, niezależnie od tego ile maja pieniędzy, ilu przyjaciół, co lubią, a czego nie, mają swoje problemy. Całkiem naturalne jest, że nie wszystko w naszym życiu się układa. Nasze życie można porównać do żaglowca na pełnym morzu. Nawet najlepszy kapitan, mistrz nawigacji, charyzmatyczny wódz czy kompan podróży może być bezsilny wobec kaprysów morskiej pogody. Tak i w życiu czasem zdarzają się momenty trudne, nieprzewidywalne i przytłaczające, kiedy nawet najlepszy plan na życie nie ma szans w starciu z rzeczywistością. Chciałbym podzielić się w tym artykule pewnym przemyśleniem, jak łatwo i szybko otrząsnąć się po upadku, stanąć na nogi i podążyć dalej za swoimi marzeniami. W tym miejscu muszę zrobić krótką dygresję w kierunku „zachodniego stylu życia”, aby poprzeć moją teorie „sekretnych drzwi”. Bohaterowie wielu zagranicznych filmów i seriali, pomimo młodego wieku i z reguły udanego życia, zasięgają często rady psychologów, psychoanalityków czy też szeroko pojętych życiowych doradców. Jest to trend bardzo charakterystyczny dla Amerykanów, który ma szanse wkrótce zawitać także na Stary Kontynent. Nie każdy jednak może pozwolić sobie na opiekę specjalisty, chociażby ze względów finansowych, nie każdy też czuje się komfortowo na myśl o tym, że w rozwiązanie jego problemów ma pomagać mu zupełnie obca osoba. Domyślacie się już jak odnaleźć Sekretne Drzwi… Jeśli nie to dam wam jeszcze parę wskazówek. Załóżmy, że istnieje w naszym życiu jakiś problem, który na pierwszy rzut oka wydaje nam się kompletnie nie do rozwiązania. No właśnie… nam się wydaje… Nikt nie powiedział, że sytuacja jest bez wyjścia. Po prostu my możemy ją taką widzieć. Warto zastanowić się, czy koło nas nie ma osoby, która w naszym problemie zobaczy tylko błahostkę i z miejsca pomoże nam go rozwiązać. Nie znaczy to wcale, że nie radzimy sobie ze swoim życiem, czy, że ktoś jest od nas lepszy, po prostu z innego punktu widzenia, sprawy często wyglądają inaczej. Jeden z moich przyjaciół powiedział kiedyś, że najlepszym sposobem rozwiązywania problemów jest „relatywizowanie”, czyli nic innego, jak tylko gromadzenie opinii różnych ludzi i wybranie ich najodpowiedniejszej kombinacji. Mam nadzieje, że powoli chwytacie o co mi chodzi i czujecie jak zbliża się odkrycie tajemnicy Sekretnych Drzwi. Pamiętacie Neo z Matrixa. Nie każda Wyrocznia musi być starszą panią, mieszkającą z kotem i piekącą ciasteczka. Dla każdego z Was Wyrocznia może wyglądać zupełnie inaczej. Może być mamą, dziadkiem, koleżanką z ławki, najlepszym przyjacielem, a czasem po prostu osobą, która będzie w odpowiednim miejscu i czasie. Trzeba tylko spróbować dobrze ocenić, czyja rada w danej chwili będzie najodpowiedniejsza. Czas wyjawić tajemnice Sekretnych Drzwi. Nikt nie powiedział, że przez życie musimy przechodzić sami. Nikt nie powiedział, że problemy musimy rozwiązywać sami. Sekretne drzwi to umiejętność wyciągnięcia ręki po pomoc. Mówi się, że pierwszy krok jest najtrudniejszy i pewnie tak jest. Dlatego, jeśli uda CI się przejść ten pierwszy mur i powiedzieć „proszę, pomóż mi”, to zapewniam Cie, że późniejsze efekty będą tego warte. I na koniec. Poproszenie o wsparcie świadczy o sile, a nie słabości.
Wojciech Wychowaniec trener, coach StuGO.pl |



